Zlecenia na zastępstwo – co o nich myślicie?

Ten temat zawiera 3 odpowiedzi, ma 4 głosy i był aktualizowany ostatnio przez  Renatta1970 8 miesiące, 3 tygodni temu.

Wyświetla 1 wpisy z $
  • Autor
    Wpisy
  • #565

    Baska_Kowal
    Uczestnik

    Cześć.

    Tak się zastanawiam nad jedną sprawą, która od pewnego czasu nie daje mi spokoju… Czy naprawdę opiekunki “skoczki” mają taką złą opinię ?

    Zazwyczaj są to osoby które zmieniają stałe zmienniczki siedzące czasem bardzo długo w danym miejscu, więc nic dziwnego że ktoś nie czeka miesiącami aż miejsce się zwolni by pojechać. Wtedy wskakują skoczki.

    Sama zaliczam siebie do skoczków (jeżdżę tak od 2 lat i bardzo mi to odpowiada). Stałe zlecenia są ok, ale przy mojej sytuacji rodzinnej nie mam możliwości tak wyjeżdżać.
    Bycie skoczkiem daje też możliwość pracy w dogodnym dla mnie terminie i branie wolnego również wtedy kiedy sama tego chcę. Nie muszę się dopasowywać do zmienniczki. A to jest naprawdę duży plus dla mnie.

    Ciekawa jestem waszych opinii i doświadczeń.

    #658

    OpiekunkaBeata
    Uczestnik

    Pracowałam jako skoczek w poprzedniej firmie. Bardzo mi to odpowiadało, ale zawsze mówiłam, że jak znajdę fajną sztelę to zakotwiczę,jak teraz. Ale nie wykluczam powrotu do “skakania”. Sprawa terminów też jest dla mnie bardzo istotna- nie muszę się dostosowywać, jadę wtedy mi odpowiada.

    Odnośnie złej opinii o opiekunkach skoczkach to tworzą ją chyba “królowe szteli”, bo przecież jak ktoś siedzi na szteli prawie rok, a zjeżdza tylko na tydzień czy dwa do domu to takiej osobie żadna opiekunka pracująca jako skoczek nie dorówna i nie zastąpi, bo nie ma szans. Takie jest moje zdanie.

    Pozdrawiam 🙂

    #665

    Kaska68
    Uczestnik

    @baska_kowal ja w poprzedniej firmie często spotykałam się z takimi opiniami. Nie wiem skad to wynika. Tu gdzie jestem teraz na szteli jeszcze nie było takiej opiekunki ale myślę, że są one nam potrzebne. Każda z nas też ma swoje rodziny i różne sytuacje mogą się wydarzyć. Dobre nastawienie i zrozumienie to podstawa a naszym zawodzie a niektóre z nas często otym zaponinaja…. 🙁 to odbija się na naszych Podopiecznych…

    #942

    Renatta1970
    Uczestnik

    ja nigdy tak nie pracowałam ale na mojej poprzedniej szteli była taka sytuacja, że zmienniczka musiała szybko zjechać z powodu choroby swojego męża a ja nie mogłam pojechać i na kilka dni pojechała inna pani. Zajęła się podopieczną, ja mogłam na spokojnie dokończyć swoje sprawy w Polsce i pojechałam. Myślę, że takie osoby są potrzebne.

Wyświetla 1 wpisy z $

Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.